poniedziałek, 21 lipca 2008

Kolorowe jarmarki...

... a dokładniej foliopisy

5 komentarzy:

drugi krok w chmurach pisze...

Na pewno mają straszny zapach...kiedyś używałem podobnych w pracy i ciągle byłem upojony alkoholem:) Na szczęście znów powróciła stara poczciwa kreda.

drugi krok w chmurach pisze...

A swoją drogą to dopiero przyjrzałem się akcjom GTWb. Ciekawa inicjatywa:)U Ciebie też jakby kółeczka.

lavinka pisze...

W sumie tak, okrągło jest. Te akurat śmierdzą mało, tylko jak specjalnie powąchać.

Klearchos pisze...

It reminds me the time I was going at school... Long time ago... :D

lavinka pisze...

School, school, when was it? :)))