piątek, 26 grudnia 2008

Grzebiąc w liściach...

Las Bielański, okolica Fortu Bielany.


5 komentarzy:

Donata pisze...

zielone
chciałam napisać, że brak zieleni
no, ale nie u nas
u nas jest brak śniegu
pozdrawiam jeszcze świątecznie

wildrose pisze...

Zielono mi... w tych paprotkach lesnych :)
Kleszcze kojarze z liscmi paproci!

lavinka pisze...

@Donata: Właśnie, brak śniegu :/

@Wildrose: Kleszcze w paprociach? A one nie spadają z drzew?

Donata pisze...

tak lawinko, nie spadają tylko z drzew
teraz są nawet w trawach
kiedyś w szkole uczono nas, że spadają z liściastych drzew
ale teraz są wszędzie gdzie zielone
a najgorsze są te, które przyszły ze wschodu z wirusem babeszjozy
pozdrawiam poświątecznie i wieczornie

lavinka pisze...

Przerażające.