niedziela, 29 listopada 2009

Myślicie,że to nie jest geokret?

A właśnie,że jest. Rabatka z różami.





6 komentarzy:

Pani La Mome pisze...

Kocham róże, w każdej postaci:)

wildrose pisze...

Cokolwiek to jest to mnie sie takze podoba, taka rozyczka to moze byc nawet geokretem - biore :)

lavinka pisze...

Ale uważajcie, geokrety lubią podróżować ;)

Hagen pisze...

Na 100% nie, to są jakieś różyczki, albo mi się pryszcze na patrzałki rzuciły :)

wildrose pisze...

Heh fajnie... niech rusza w podroz!

A kasztany kazdemu lupinke przekroic troszke, nakluc po prostu i na patelnie lekko natluszczona! Albo do piekarnika! Smacznego!

lavinka pisze...

Muszę się nareszcie odważyć ;)