poniedziałek, 25 czerwca 2018

Pasikonik

Wpadł nam nocą do mieszkania i został "uratowany". Trochę podjadł balkonowej rabatki i ruszył w swoją podróż. Ciekawe, czy przeżył, czy go jakiś ptak zużył na kolację?



1 komentarz:

Maciej Beskidnick pisze...

Kto wie? Ale barwy pięknie oddane.