sobota, 21 lutego 2009

Obiecana maszynka do mięsa

Co prawda ta nowsza, stara już zalega na wysypisku śmieci lub złomowisku. Ale mechanizm i kółeczka w środku na szczęście te same ;)


4 komentarze:

drugi krok w chmurach pisze...

Kojarzę te sitka z dzieciństwa...były jeszcze takie nożyki:)
A ja mam gdzieś na strychu maszynkę z drewnianą rączką i starą żeliwną gofrownicę...to są dopiero relikty.

Szambo pisze...

LOL...!!!

wildrose pisze...

Lavinka inspiruje do upieczenia:
- makowca,
- sernika,
albo do zrobienia farszu na pierogi, albo zmielenia miesa na pulpeciki, kotleciki...
jednym slowem Lavinka inspiruje kulinarnie, choc te obieky na zdjeciach sa takie zimne i malo apetyczne.
Ot, jakie mam skoajrzenia, chyba jestem glodna :)

lavinka pisze...

@Zbyszek: Nożyki też będą, cierpliwości :)

@Szambo: Grunt to poprawić komuś nastrój ;P

@Wildrose: Po Twoim komentarzu to i ja zgłodniałam :)